piątek, 26 maja 2017

...........przerwa.......

                                                      ...mój rząd to rząd puszek po piwie ...
JEST NIEBEZPIECZNIE PIĆ PIWO

Zdarzenie autentyczne. – prawdziwe. (lektura światopoglądowa)

Jest już po północy, skończyłem pracę i jadę do domu. Pomimo że mój dom jest od zakładu oddalony o 4 kilometry i 100 metrów podróż będzie trwała około 35minut.
Najpierw wsiadam w autobus N44 i jadę cztery przystanki do najbliższej stacji paliw. Czas na tankowanie nocą – oczywiście nie samochodu tylko mojego brzucha – uha ! ha! uha! Ha! …

Wysiadam nabywam annnkohol to ten w puszkach – piana – piwo – zoofilia – żubry dwa ha! ha ha !
Znowu udaję się na przystanek na autobus tym razem N02 do domu pozostało około 3,1 kilometra. Niewolnik prowadzący ten autobus nocny podjedzie za pięć minut. Pięć minut to dużo i mało, i tak mi się pić chciało że czytając z nudów rozkład jazdy pociągnąłem z puszki bez obrazy dwa razy napój kochany pełen piany. Napiłem się piwa z całej mocy kilka minut po północy. Na przystanku byłem sam, a może to tylko złudzenie optyczne że jestem sam ? hmmm? Zastanawiam się właśnie nad tym czy jestem tutaj sam. Bo w odległości około 45 metrów od przystanku stoi dwa cywilne samochody, drzwi mają kolesie otwarte dla wygody i ochłody w tę majową noc, coś tam sobie gadają. Puszkę z otwartym piwkiem zamykam w kieszeni i liczę gwiazdy oraz upływające sekundy do przyjazdu autobusu N02.

Doliczyłem jak w pokerze powiem szczerze do stu, i jeden z tych samochodów podjechał pod przystanek. Wysiadł gość jeszcze bardziej cywilny niż ten samochód, myślałem że o drogę chce pytać lecz on wyciąga blachę (czyli legitymację policyjną ). I w te słowa mi prawi…- kom. Stoł. Pol. Czy ma pan dokument?

A ja co ? od razu niczym Azja Tuhanbejowicz rozpinam marynarkę służbową i pokazuję wiszącą na taśmie legitymację służbową ze zdjęciem. (sytuacja głupawa)
On powiedział Ooooo! – miłej nocy ! a było już po północy. I odjechał szybciej niż przyjechał.
Ale ten drugi samochód też cywilny stoi nadal w odległości 45 metrów od przystanku i goście mnie obserwują. Ech chłopaki myśleli że znowu wyciągnę z kieszeni browara i zacznę pić. Nie ze mną te numery – ech do cholery – starego wróbla na plewy chcecie nabrać ? – pomyślałem, i piwa nie wyciągałem czekając grzecznie i bezpiecznie na autobus N02.
Odjechali dopiero wtedy gdy na przystanek wjechał mój nocny karawan.

Polska to kraj policyjny, tutaj nocą jest bezpiecznie, w trakcie takiej nocnej wycieczki do domu widzę na horyzoncie wiele radiowozów policji i straży miejskiej, a jeszcze dodatkowo te cywilne patrole, ja pierdole ! gdzie ja żyje ! ? ale nadal pije.

Nawet w stanie wojennym jako obywatel nie byłem tak pilnowany, a za picie piany nie byłem ścigany, było to dozwolone i zwyczajne, takie normalne.

Z tego co się dowiedziałem od swoich chłopaków za złapanie gościa z piwem na ulicy tak dla nudy wypisują mandat o wartości stówy. Możesz bez mandatu wyciągnąć banknot o wartości PIĘĆ + ZERO  i bez kozery puszczą cię do cholery.

No takie tu jest nocą życie – ech trudne to nocne picie!!!.  
 .................................................................................................................

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

PODPISZ tekst swojego KOMENTARZA. Możesz pozostawać anonimem, rozwiń zakładkę i wybierz status. NIE LĘKAJ SIĘ ! amen !

Archiwum bloga. poprzednie tematy. Wybierz według dat. PRZEGLĄDAJ. komentuj. napisz do autora.