poniedziałek, 16 stycznia 2017

OGRZEWANIE - BEZ TAJEMNIC

Poniżej fotki z panelu sterowania temperaturą w tramwaju. 120 Na.

Temperatura na zewnątrz to mróz -6*C. Można odczytać jak kształtują się wartości ogrzewania przy zadanej ,,T’’= +16*C.
W tym przypadku możemy stwierdzić że ogrzewanie tramwaju działa super, wręcz wzorowo.
Nawet jeżeli temperatura wewnątrz wynosi +13*C to pasażer po wejściu do wozu ma wrażenie że jest w Afryce gdyż na zewnątrz jest -6*C różnica to > < 19*C.
Jest bardzo ciepło !!!.
Foty robiłem podczas pracy czyli w czasie gdy tramwaj na trasie otwierał drzwi. Gdyby stał na pętli bez otwierania to temperatura wyrówna się we wszystkich członach do stałej +16*C.

Człon pierwszy i ostatni ,,A’’ i ,,E’’ zawsze będzie trochę mocniej nagrzany a latem bardziej schładzany.

W kabinie motorniczy używa tylko nadmuchu szyb a temperatura Real =+20*C, przy zadanej +25*C. (też ma ciepło)

DLACZEGO PORUSZAM TEN TEMAT /?
Pasażerowie często miewają skargi na komfort temperatur. Czasami bywa tak że te urządzenia wariują. Może zdarzyć się to w upalne lato podczas opadów deszczu. Wtedy może być tak że połowa tramwaju jest schładzana a druga połowa ogrzewana. Przerabiałem już ten problem na trasie wielokrotnie. Praktycznie jest wtedy wyłączyć na jakiś czas całą tą luksusową konstrukcję i poczekać aż przestanie wariować. To jednak wymaga czasu około 15 minut. ( w tramwaju jest wtedy duszno)
Pewnego razu do mojej kabiny podeszły dwie niewiasty i lamentowały krzycząc – jednej było za gorąco ! drugiej za zimno!!!. Jena jechała z tyłu przedziału, druga w przedniej części. Wywołały niepokój i podróżni byli w konsternacji.
Prawdopodobnie byli i tacy którzy uznali motorniczego w tym momencie  za złośliwego wariata który lubi ludziom robić takie głupie numery. Sam bym tak pomyślał gdybym nie był motorniczym.

Ale zapewniam was ze motorniczowie są badani przez psychologa i wariatami z całą pewnością nie są. Mogę ze swej strony zapewnić że nie spotkałem motorniczego który by chciał bawić się w awantury z pasażerami bawiąc się regulowaniem temperatury w tramwaju. To po prostu technika – trochę techniki i człek się gubi bo ta działa nie zawsze tak jak chcemy.

W temacie tak zwanej /,,Klimy tramwajowej//.. i związanych z tym problemów motorniczowie mogą napisać grubą książkę. Nic to nie zmieni – jest jak jest – trzeba się z tym pogodzić, po prostu mawiamy - ,,ten typ tak ma’’.

Ten typ tak ma – i może mój wpis spowoduje szersze zrozumienie tematu a waśni i sporów na linii pasażer kontra motorniczy będzie mniej. Mam taką nadzieję.

W samochodach osobowych klimatyzacja lub ogrzewanie działa inaczej – zwykle bez problemów.







PORADA ;  podczas podróży tramwajem warto jest wypić trochę wódki, i nie przejmować się niczym , zwłaszcza motorniczym.



sobota, 14 stycznia 2017

WIDOK Z KABINY TRAMWAJU LINII 2

Styczeń -13.01.2017r.

ZIELONE LUDZIKI

Zielone ludziki  - czyli wiadomo – to kosmici – jednak istnieją.

Odwiedzają czasami naszą planetę, dzisiaj motorniczowie obsługujący pętlę Tarchomin mogli się o tym przekonać. To nie blef – zobacz, udało się ich fotografować.

Podczas prac używali ciężkiego sprzętu. Prawdopodobnie kiedyś zanim była tutaj pętla tramwajowa oni zakopali w tym miejscu paliwo do rakiet. Dzisiaj 13 stycznia 2017r , przyjechali wydobyć swoje zapasy. Zatankują statki kosmiczne i odlecą w daleki kosmos. A pętla tramwajowa najprawdopodobniej zostanie zniszczona już w niedługim czasie.  Tramwaje pojadą dalej, do nowej pętli.










czwartek, 12 stycznia 2017

KOSMICZNY PROBLEM

SŁOŃCE za SŁUPEM TRAKCYJNYM- czyli ,, tramwajowy zachód słonka.

Odległość Ziemi od Słońca 149 597 890 km i średnia prędkość orbitalna Ziemi 29,78 km/s.

Do tej prędkości dołożyłem swoje = + 60 km/h rozpędzając tramwaj jechałem w kierunku znanej nam gwiazdy. Znowu poczułem się jak kapitan statku kosmicznego, a przecież byłem tylko w pracy na linii -2-.  

(około 300 000 km/s); prędkość światła – to też bardzo mało.

Jeździłem i wciąż rozmyślałem w tej tramwajowej kabinie. Bo zmienniczka na pierwszej zmianie straciła czarodziejski klucz do kabiny tramwaju typu Jaaaaaazzzzzz, wpadł po prosu w dziurę obok zadajnika jazdy. Dobrze że ta dziura nie jest czarną kosmiczną dziurą. W tym typie tramwaju konstruktorzy wymyślili taką pułapkę przy pulpicie motorniczego. Masz kluczyk do tramwaju , a za chwilę znika i wpada pod podłogę i już kluczyka nie masz.

Podobno jakiś motorniczy stracił w tym tramwaju telefon – bo też wpadł do dziury , hehehe ! ale fajnie.

Jak to dobrze że konstruktorzy tego tramwaju nie budują statków kosmicznych – oj! pewnie byłoby to bardzo niebezpieczne dla kosmonautów.  

No jak ? no kuźwa mać !! do stu jasnych wujów jak można zaprojektować w ten sposób stanowisko pracy? – i nikt z tym nic nie robi.

Po zjeździe zgłosiłem ten problem kilku osobom – może uda się do rana wyciągnąć czarodziejski kluczyk który uciekł sam gdzieś pod podłogę tramwaju.


Taki to kosmiczny problem.


wtorek, 10 stycznia 2017

BAJKA ZAWODOWA

Internauta w swym komentarzu kusi temat ,,pracownik roku’’.
(poprzedni post-komentarze)


Anonimowy10 stycznia 2017 03:56:00 CET
.Musze się TOBIE przyznać , ze regularnie od trzech lat biorę pracownika roku. Targa mną sumienie , gdyż ja tak dobrze nie jeżdżę, co potwierdził by zapis monitoringu, wizualnego i głosowego. Pytam CIEBIE, czy ja im mam się przyznać, ze źle robiłem. Wszyscy wiemy, że tak naprawdę, nikt nie otrzymał by pracownika roku,.
…………………………………………………………………

Nie piszesz nadzwyczajnie ciekawej informacji. !!! wielu ludzi szczerych tak mówi.
Pisałem już ten temat kiedyś dawniej, i nie chcę się powtarzać.
Przecież wiadomo co trzeba robić tramwajem na stołecznych torach aby przez cały rok uzyskać punktualność w przedziale 95% i wyższą.
……………………………………………………………….. .

Odpowiem iluzorycznie.

Ja będąc kierownikiem zakładu R5 Żerań Wsch, zawsze promowałem pewną liczbę osób do tej rocznej nagrody. Przymykałem oko na ich uchybienia w pracy, bo inaczej cała impreza wręczania ,,Oskarów’’ mogłaby się nie odbyć z powodu braku laureatów. Wiadomo że każdemu kto uprawia ten szynowy wyścig należą się punkty SOOP już na samym starcie w tej gonitwie.

Ja nie biorę udziału w konkursie ,,pracownika roku’’(motorniczych) gdyż jestem kierownikiem. W rankingu kierowników na ,,super menagera’’ wygrywam tak samo jak TY internauto i też mam wyrzuty sumienia czy mi się ten tytuł należy. Chyba mnie rozumiesz ? co ???
Tutaj dorzucę info że moja nagroda jest o wiele bardziej obfita niż Twoja. O… pieniądz nie śmierdzi.

WIARY NAM POTRZEBA !  -Ty musisz wierzyć że ja jestem super kierownikiem zajezdni R5 , a ja wierzę że Ty jesteś super najdoskonalszym motorniczym, który potrafi wyprzedzać tramwaje na trasie, a w razie konieczności umie wymienić koło zapasowe w tramwaju bez potrzeby używania podnośnika. I taki jest sens istnienia tej bajki. Jakże pięknej bajki zawodowej.  

......................................................................................................................................

poniedziałek, 9 stycznia 2017

PAN SMOG

Dzisiaj praca w smogu.
Jazda wyłączonymi kasownikami biletów.
Smog jak to smog, nic a nic nie ustąpił.
Samochodów na ulicy było tyle samo co zawsze.

Ciekawe czy ludzie przesiądą się do komunikacji gdybym każdemu dawał nagrodę pieniężną w formie darmowego kartonikowego biletu za to że po prostu ktoś nie jedzie samochodem.

Ech! – takie tam bezsensowne rozważania. Smog pewnie był zawsze tylko nikt do tej pory nie czynił larum z tego powodu.

Postanowiłem uwiecznić na foto tego ,,pana smoga’’.
Widok z mostu – trasa linii 2.
  








wtorek, 3 stycznia 2017

73 -km/h

Filmik jest o dopuszczalnej prędkości tramwaju w

AL. Zielenieckiej. Swingiem jest to nieosiągalne bo ma ,,kaganiec’’.

poniedziałek, 2 stycznia 2017

WSPOMNIENIA z 01-01-2017r.

Dzisiaj obejmując zmianę na linii 17 dowiedziałem się od zmienniczki Teresy, że za pracę w Nowy Rok płacą 100% więcej. Miła to informacja i zachęcająca motywacyjnie, lecz do tej pory mam pustkę w głowie. Maaaaaaaaaaaammmmmm bul głowy.

Wciąż pragnę obliczyć ile zarobiłem pracując w Nowy Rok.

Mój problem polega na tym że w tej dobie noworocznej pracowałem dwa razy. Pierwszy raz od godziny 00:00 do godz, 2:36.
Następny etap pracy to rozpoczęcie dniówki od godz 15:46 zjazd godz 23:33 z OC.

Mnożenie dzielenie , dodawanie i nic mi nie wychodzi, nie potrafię obliczyć bo mi się system obliczeniowy w komputerze wiesza. Wstyd powiedzieć – ale nie umiem sam sobie obliczyć ile konkretnie pieniędzy zarobiłem w dniu 01-01-2017r.

Do tego dochodzą najrozmaitsze dodatki typu godziny nocne ect.
Bó...uuuuuuuuuuuul łba łysego jest tak duży że zacząłem pić wódkę pisząc te słowa. Wciąż mam wygórowane ambicje matematyczno-filozoficzne. Jak to jest ??? ja niby taki ,,mądry’’ najmądrzejszy z całej wsi a prosta sprawa obliczenia należności za wykonaną pracę sprawia mi problem nie do przebycia.

Może jest ktoś zdolny matematycznie i potrafi mi cos doradzić ?
………………………………………………-.

Jazda w Sylwestra na linii 2 była przyjemna. Ludzie zachowywali się sympatycznie wobec motorniczego, nie byli pijani, nie było żadnej awantury w tramwaju. Około godziny 20:00 wsiadł pijany facet w moim wieku i zasnął. Siedział sobie i jak się to mówi ,, ciął komara’’. Jeździł tak do godziny 01:30 następnie udał się w nieznane wysiadając. Nie zabrudził pokładu pasażerskiego, nie śmierdział więc gościa nie wypraszałem. Zimno, ciemno a niech się wyśpi w cieplutkim SWINGU.  
Pokaz fajerwerków o północy od przystanku Myśliborska do pętli Tarchomin.
Wrażenie będzie niezapomniane – jechałem tramwajem a po obu stronach ulicy gwiazdy spadające. To cudowne niezapomniane widoki w pracy – warto było pracować dla takiego widoku. Czułem się jak dowódca statku kosmicznego w nieznanej galaktyce zwariowanych gwiazd. W uszach świst, gwizd i strzelające petardy.

Najprzyjemniejsze było na koniec. Wychodzę z zakładu na przystanek tramwajowy aby dojechać do domu. Jest godzina 03:00 tutaj na przystanku gość składa mi najlepsze życzenia noworoczne i pyta czy można kupić bilet?

Ech – po co tobie bilet ? w taką noc??? Zwariowałeś ?

Wtedy on wyciąga z plecaka butelkę drogiej amerykańskiej wódki.

Napijesz się ze mną ?

Odpowiadam YES Ser.!!!

Łyknąłem setkę. … - więcej nie mogę ! za dwanaście godzin do pracy !
Jeszcze zapytał o dalszy dojazd do centrum, pokierowałem go na metro.
I tak rozpocząłem najnowszy rok 2017.

Archiwum bloga. poprzednie tematy. Wybierz według dat. PRZEGLĄDAJ. komentuj. napisz do autora.