poniedziałek, 17 września 2018

SPRAWA PŁACY i PRACY


ROZMOWA Z KIEROWCĄ MZA

Spotkałem przypadkowo kumpla który był motorniczym tramwaju a obecnie pracuje jako ,,wentyl’’ w MZA jeździ autobusem.

To co interesuje większość czytelników to oczywiście zarobki i to jaka pensja netto do łapy przy okienku kasy.

Kamil jeździ już od roku tym miejskim czerwoniakiem i sobie chwali. Ma chłopak porównanie jak pracowało się na przecinakach, a jak obecnie na autobusach.
W autobusach kierowcy mają większy luz, atmosfera w pracy bardziej przyjazna.
Na zajezdniach autobusowych brakuje kierowców. To informacja pomyślna bo szanują ludzi i nakładają kary dyscyplinarne sporadycznie.
Zarobki porównywalne z motorniczymi tramwajów. Stała pensja jest niższa o kilka stówek ale może to różnica 300 zł.
Jednak on zarobił więcej niż ja o około 1000zł bo jeździł 30-40 godzin nadliczbowych w miesiącu. Do tego premia i profit za oszczędność paliwa. Dlatego ma więcej do wypłaty.

Zauważyłem też że w stołecznych autobusach pracuje coraz więcej kobiet. Taka kobitka wcześniej pracowała gdzieś w markecie typu stonka biedronka na kasie za 1800zł netto. Dostała tam dobrze po piździe gdyż dźwigała skrzynki z towarem i układała na półce aby zrobić dobrze spółce. To jak taka osoba w spódnicy dopadła kierownicy jest w pełni szczęśliwa i efekt taki że z przyjemnością jeździ autobusem komunikacyjne szlaki.
Mało jest takich kierowców którzy netto wzięli do łapy zapłatę 5000 zł. Ale dużo jest takich co zarobili netto ponad 4000zł.

Na miejsce polki w tym markecie zatrudnili babę z Ukrainy a ta jest zadowolona i zapindala za dwie polki wyrabiając normę. Tak kręci się świat.

………………………………………………………………..
Zjechałem tramwajem do zajezdni, jest już ciemna noc –północ- do wagonu wchodzi pani sprzątaczka z miotłą. Zamiast mi tym kijem od miotły przypierdzielić po plecach i powiedzieć wynocha, powiedziała – dzień dobry panu !
A ja odpowiedziałem – cześć !
- dobry czy nie dobry  ? hmmm? Jutro może będzie lepszy ?
Ech – pewnie ma pan wolny dzień grafikowo ? co?
- może jutro więcej mi zapłacą – odpowiadam. A pani ile płacą za ten taniec z miotłą ?

Pani powiedziała że ma płacone za sprzątanie tramwaju 10 zł netto do łapy za godzinę pracy.
Tak tu jest rodacy w sprawie płacy i pracy.



niedziela, 16 września 2018

MOJA POCZTA - SZYNOWA GALAKTYKA



Witam Szanownego Arkadiusza !!!

Pyta Szanowny internauta co myślę o tym przypadku ?


Co ustalono tego nie wiem !
Czy jest możliwe stoczenie się do tyłu tramwaju ?
Odpowiem zdecydowania, że tak ! jest to możliwe i zdarzyło się wiele razy pomimo że konstruktorzy tramwajów twierdzą inaczej.

Samoloty spadają, promy kosmiczne się rozbijają, okręty się zatapiają, a tramwaje głupieją też.
Ot … - po prostu technika – elektronika bywa zawodna i awaria zawsze może nastąpić we wszystkich ludzkich wynalazkach.
W praktyce doświadczonego motorniczego tramwaju zawsze istnieje niewiadoma. Zatrzymujesz się na przystanku i nigdy nie masz 100% pewności że z niego odjedziesz do następnego. To takie ryzyko zawodowe. Wiedza nieogarnięta. Mogą wystąpić awarie takie których nie jesteś w stanie przewidzieć – ech ! buuuhahahahahaaaa! Nawet byś ich nie wymyślił posiadając dużą wyobraźnię.

I nawet serwis tego nie ogarnia.
OTO PRZYKŁAD Z MOJEJ PRACY

Ruszyłem z pętli Annopol linią -1- . nagle w lusterku widzę że jedyna pani pasażerka na pokładzie przesiadła się z ostatnich siedzeń na początek tramwaju typu SWING. Patrzę jeszcze raz w lusterko i sam sobie nie dowierzam. Albo ja straciłem wzrok albo jestem pijany i nie widzę nic w tramwaju. Tylna część wagonu we mgle białej jak mleko. Zatrzymałem się wychodzę na wagon a tam nie mgła tylko dym z nadmuchu klimatyzacji.
Pani pasażerka ponaglała mnie żebym jechał dalej bo jej to nie przeszkadza w przedniej części tramwaju jest OK. świeże powietrze tłoczy klimatyzacja skutecznie.
Pożegnałem panią i czym prędzej wyłączyłem klimatyzację dokonując zjazdu awaryjnego do zajezdni.
Na zajezdni znowu włączyłem klimatyzację a ta działała poprawnie i już dymu nie było. Powiadomiłem chłopaków z serwisu o całym zdarzeniu, ci stwierdzili że być może to dlatego iż deszcz zaczął padać. Ale oni sami nie wiedzą co jest przyczyną takiej awarii.
Wystawili wagon przed halę tak aby deszcz na niego padał – hmmm? To może znowu się coś zacznie dymić. Ale nic z tego, tramwaj i jego cudowna klimatyzacja działa poprawnie. Za kilka godzin ten tramwaj wyjechał na inną linię i wszystko było super.

DZISIAJ ROZMAWIAŁEM Z TRAMWAJEM

Prowadzę linię -2- aż tu nagle ni z tego ni z owego na pulpicie pojawia się komunikat :
CZY NA PEWNO CHCESZ WYŁACZYĆ TRAMWAJ ?
Dwie opcje: TAK –NIE  do kliknięcia .
Wybieram – NIE !!!
I taki komunikat podczas jazdy wyświetlił się chyba sześć razy.
Wtedy mówię w myślach do tego tramwaju – co ty skurwielu chcesz ? czemu lecisz ze mną w wuja ? popierdzieliło cię czy co?
Jak tak będziesz dalej grał ze mną w kulki to cię oddam na złom do huty !
Wyobraź sobie że pomogło, do końca zmiany nie zapytał już  ani razu czy chcę go wyłączyć.
Gdyby to przeczytał zakładowy psycholog że ja w taki sposób w pracy rozmawiam z tramwajem to by mnie z roboty zwolnili natychmiast. Bo tylko wariat może rozmawiać z tramwajem.
Te wszystkie nietypowe działania sprzętu zwanego dalej tramwajem sprawiają że praca jest  ciekawa i warto zostać motorniczym. Książkę można by napisać na temat nietypowych awarii przesiadując w pokoiku dyżurnych motorniczych słuchając ich opowieści.

Życie w galaktyce szynowej to kosmiczne wyzwanie.
Pozdrawiam ! czytelnika … hejka !

DESER - KLIKNIJ W LINK PONIŻEJ i czytaj o tramwaju do raju.
http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,164950,23779271,tramwaj-sam-przejechal-siedem-kilometrow-i-to-tylem.html


    

środa, 12 września 2018

ODZWWWYCZAJOOOOoooNY








Przyzwyczajony – lub – odzwyczajony, może być człek do pisania bloga.

Jestem winien wyjaśnienia dlaczego tak długo nie było wpisu tutaj na blogu. Wiele osób uświadomiło mi że powinienem pisać bo oni , czyli (WY) chcecie czytać moje wypociny.

Dziękuję za wszystkie listy w tej sprawie i dziękuję szczerze !
Kochani ! – moje wakacje zaczynają się w maju i trwają do początku jesieni. W tym okresie mieszkam w Puszczy Kampinoskiej a mój kontakt z wioską WarśŚśśawa jest ograniczony. W lesie jest brak Internetu, a gdzie może mieszkać Leśniak ??? no gdzie ??? tylko w lesie. Taka to odpowiedź. Bo tam się najlepiej czuję.

Znowu zaczynam działalność literacko wariacką, opowiadał będę o moim życiu, piciu, kradzieżach, włamaniach, rozbojach i podbojach świata. Świata w galaktyce szynowo torowej czyli zawodowej. Tym samym chcę zdementować plotkę, jakoby mi zakazano pisania bloga. Żaden z moich przełożonych, kierowników, dyrektorów, prezesów nie przeprowadził ze mną tak zwanej rozmowy dyscyplinującej, oni wszyscy też czytają tego bloga i wasze komentarze.

ODZWYCZAJENIE !
Odzwyczaiłem się od korzystania z komunikacji publicznej. Wsiadam do metra i źle się czuję, tak samo w autobusie czy tramwaju. Nie lubię podróżować z motłochem. Ech ! kuźwa ! mać ! – we łbie się przewróciło bo jeżdżę do pracy swoimi pojazdami autem czy motorem.
ALE CZY WIECIE ?
Wsiąść na motor o godzinie trzeciej w nocy ?
I jechać do Wawy – ech!
Szkoda słów aby opisać taką przyjemność – mówię wam. 27 kilometrów rozkoszy. Wiatr w uszach.

Widzisz las, na drodze dzikie zwierzaki, łosie, sarny, dziki wysoko na słupach gniazda bocianów. To taki klimat puszczy. Jest ciemna noc – za chwilę świt, słońce na wschodzie po lewej stronie trasy Nr :7 – Gdańsk – Warszawa . Poranna zorza. Czerwone niebo- czyste powietrze.
Właściwie warto jechać do pracy aby być w tym klimacie – pieniądze nie są ważne.
WAŻNA SPRAWA .
… w lipcu zaliczyłem badania psychotechniczne !!! huraaaaaaa!!!! Udało się …
Podpisali mi ważność pozwolenia na prowadzenie tramwajów w okresie najbliższych pięciu lat. Okulistów głuchologów też zaliczyłem. Ale ja będę motorniczym tramwaju jeszcze 33 miesiące . Potem emerytura i śmierć … !!!... amen.
,,,,,,,,,,,,,,,,,,…………………..,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
Chwilowo jeszcze mnie tutaj nie będzie – bo pogoda super ładna i sprzyja dojazdom. 



piątek, 8 czerwca 2018

MIEJSCE ZNANE


To miejsce zna każdy motorniczy z R4. Tutaj w tym okienku odbierają karty drogowe, rozkład jazdy, kluczyki, kary drogowe i upomnienia oraz inną korespondencję.
W tym pokoiku odbywają się debaty, dyskusje padają niecenzuralne słowa, ciekawe plotki, i wszelkie informacje dotyczące życia zawodowego.  
Tutaj piszą raporty o wszelakich zdarzeniach z pracy, oglądają telewizję, piją kawę, jedzą bułki z salcesonem.
Na wieszaku wiszą dyżurne parasolki, gdy pada deszcz są przywłaszczane. Te parasolki to przedmioty które dostarczyli zapominalscy pasażerowie i nie można nikomu oddać.

Jeszcze niedawno uprawiano handel w tym okienku sprzedając bilety jednorazowe, sprzedawcami byli dyspozytorzy.
To miejsce śnić będzie się każdemu motorniczemu zatrudnionemu w tym zakładzie do końca życia albo jeszcze jeden dzień dłużej.  


czwartek, 17 maja 2018

JAZDA BEZ KIEROWNICY


Jazda tramwajem bez ,,kierownicy’’ jest możliwa.
Heheheee!
Bo w tramwaju kierownicą można nazwać sterownik zwrotnic, który zmienia (przekłada) zwrotnice w odpowiednie położenie, wybrany kierunek jazdy z pozycji pulpitu motorniczego.

Gdy to ustrojstwo zawiedzie, położenie zwrotnicy można zmienić ręcznie kijem wekslowym tradycyjnie jak za czasów przedpotopowych wychodząc z wozu.

No to ja pierwszym kursem na linii 22 tak robiłem, wychodziłem z kabiny a padał deszcz.
Wykonałem ja ci wtedy telefon do R4 naświetlając problem mój w całej rozciągłości, upierdliwy żywot tramwajarza.

Po powrocie na pętlę Piaski miałem już gościa, czyli super mechanika od spraw wszelakich wysłanego z punktu monterskiego Huta.

Naprawa zaczęła się od zresetowania układu – wyłączenia baterii przy zgaszonej przetwornicy. Nic to nie pomogło.
Ale super mechanior nie poddał się, w nienaturalny sposób wszedł pod wagon na przystanku i zdemontował układ elektroniczny. Coś tam pogrzebał i zamontował ponownie. Takie naprawy można robić tylko w hali naprawczej po wjechaniu tramwajem na kanał.

Obydwaj nie wiedzieliśmy nic czy naprawa taka przyniesie pozytywny skutek. Pierwsze zwrotnice elektrycznie radiem sterowane będą na trasie dopiero przy RD Radosława.
Rzecze do mnie te słowa mechanior.
-Krzychu ! masz tutaj mój numer telefonu, zadzwoń do mnie i powiedz czy się udało naprawić?
W tym momencie nie mieliśmy możliwości sprawdzenia czy urządzenie działa –naprawa w ciemno – bez gwarancji.
Dojechałem do RD Radosława i serce z emocji wali mocno. Pstryk sterownik w prawo – wjeżdżam na rondo i o dziwo dwie zwrotnice zadziałały prawidłowo.

Hura!!! huuura! Huraaaaaa! Sukces ! super , udało się naprawić wrzeszczałem do telefonu rozmawiając z mechaniorem z mojego zakładu R4.

Do końca zmiany wszystko działało bez zastrzeżeń w tym wozie 105N.

Jednak trzeba zaznaczyć że obecnie jazda tramwajem bez sprawnego sterownika zwrotnic jest kłopotliwa i wydłuża czas przejazdu bo ręczne przekładanie wajchy wymaga sporo czasu.

Ta dzisiejsza opowieść jest w 100% prawdziwa i fakty autentyczne. Przypominam tym samym że zajezdnia R4 to najlepsza zajezdnia na świecie !- amen !
Tutaj pracują profesjonaliści, najlepiej wyszkolona kadra, potrafimy dokonywać cudów w tej komunikacji tramwajowej.
W dawnych czasach na pętli Huta Warszawa dokonywano wszelkich napraw, takich jak : wymiana baterii, wymiana pantografu, wymiana luzownika, reflektora, drzwi silników, maszyn, styków, wycieraczek, itp.
A nawet dokonywano wymiany pijanych na trzeźwych.
Motorniczowie z zajezdni R4 potrafią wymienić koło zapasowe w tramwaju na trasie bez potrzeby używania podnośnika.
To jest profesjonalizm czyli jazda bez kierownicy.


środa, 16 maja 2018

JEDZIESZ CAŁY DZIEŃ


           
Linia    Br.       Od       Do
33        7          07:21   13:06
SWL   50        13:06   13:53
1          027      13:53   16:55

Czasami jest cholerny SWL

Zaczynasz na zakładzie R4 – bujasz się linią 33 i kończysz pierwszą pracę na pętli M. Młociny o 13;06. cudem dojedziesz na czas zmiany gdy w drodze nie napotkasz na jakieś zatrzymanie ruchu.
Teraz musisz znowu dojechać na zakład R4 aby wyjechać linią -1- o godzinie 13;53.
Twoje szczęście kończy się o godzinie 16:55 na pętli Annopol, i masz nadzieję że jest zmiennik.
Znów wsiadasz do komunikacji miejskiej aby wrócić na zakład R4. Dojedziesz do dworca GDN tą jedynką jako pasażer, wsiadasz w metro, na pętli Młociny przesiadka w tramwaj linii-2-.
Cały dzień w podróży, odpalam własne dwa kółka i ruszam na trasę nr 7 – w kierunku północnym. Pocieszeniem jest to że mogę ominąć korki na tej trasie.

Praktycznie poza domem od godziny 6:00 do 18:00.
Jednym słowem – jedziesz cały dzień.

wtorek, 8 maja 2018

WIDOKI Z MOJEJ KABINY

Widoki z mojej kabiny, tym razem przejazd linią 23 Nowe Bemowo - Czynszowa.
Takimi postami na blogu chcę zachęcić młodych do wyboru zawodu motorniczego tramwaju.
Jedziesz sobie, nic nie robisz, za nic nie odpowiadasz, ludzie sami otwierają drzwi, masz na pulpicie cztery telewizory, leżysz w fotelu i zastaniawiasz się za co ci płacą tak dużo pieniędzy. 
Dają ci gratis cukier, herbatę, mydło, ręczniki, mundurek, kubek, kalendzarz, co jakiś czas miłe spotkania z patronem, i szkolenia BHP, zimne napoje, kawa, długopisy, zeszyty. Oglądasz wideo filmy na wykładach. 
Nie wsponę o licznych premiach i nagrodach finansowych, na samym końcu zupełnie darmo możesz czytać mojego bloga. 
Do domu dojedziesz za darmo bo dają też bilet na KM.
Ale piwo musisz kupić sobie sam. 







Archiwum bloga. poprzednie tematy. Wybierz według dat. PRZEGLĄDAJ. komentuj. napisz do autora.