czwartek, 1 czerwca 2017

SYTUACJE ABSURDALNE-MIŁE WSPOMNIENIA

Sytuacje absurdalne.
To takie sytuacje w tej pracy że nigdy byś ich nie wymyślił.
Nawet mając chore ambicje do wymyślania i zmyślania bzdur.
A jednak się wydarzyły i są faktami.

Świętej pamięci Mirek ,,Kapciarz” opowiadał mi:

Zeus - ,,zeus’’ motorniczy z R2 dojechał do pętli Żerań Wschodni. To był zimy styczniowy poranek. Wsiadł pijany facet i zapytał o której jest odjazd tego tramwaju. Ten grzecznie odpowie siedząc za sterami że za 10 minut.
Facet siedział na pierwszym foteliku za kabiną motorniczego. I niby wszystko było normalnie. Ale pasażer zaczął rzucać monetami czyli pieniędzmi w szybę kabiny motorniczego, te spadały na podłogę tramwaju. Za każdym rzutem mówił głośno do motorniczego.
Jedź WUJU jedź –
Literę ,,W’’ zamień na literę ,,H’’
Skończyły się pieniądze metalowe (bilon) wtedy pasażer zwijał banknoty papierowe w kwadraciki i też rzucając w kabinę mówił:
Jedź WUJU jedź-
 Literę ,,W’’ zamień na literę ,,H’’
…………………………………..
Dziesięć minut postoju tramwaju upłynęło na rzucaniu pieniędzmi w szybę kabiny tramwaju i słodkie:
Jedź WUJU jedź-
Literę ,,W’’ zamień na literę ,,H’’
…………………………………………..
Motorniczy o pseudonimie ,,zeus’’ nie wytrzymał tych obelg – (Jedź WUJU jedź-)
Wyszedł do tego gościa i mówi.
Zaznaczmy że ,,zeus’’ nie wymiał nie umiał wypowiadać litery ,,R’’
Ty ! ty ! kuźwa mać – a co ty mi tu będziesz w wozie śmiecił, - bo policję zawołam ! – wypad mi z wozu! Ale to już !
Pijany opuścił tramwaj – ten pozbierał te śmieci i pojechał w trasę.
…………………………….
ZDARZENIE U MNIE W TRAMWAJU

Obsługuję przystanek Dworzec Centralny > kierunek> Wiatraczna. Wsiada pijany gość pijany jest aż tak bardzo że ledwo stoi na nogach. Wali pięścią w kabinę i żąda sprzedaży biletów.
- Ja – ja  Ku***wa chcę 10 biletów ! tak krzyczy.
Rzucił na okienko 50 zł – banknot.
Wydałem 10 biletów i resztę sześć złotych.
Ten powiedział :
- dziękuję ci jak k***wa mać. !!!
Dojechał jeden przystanek do Metro Centrum.
Wrzucił mi te bilety i pieniądze do kabiny przez okienko ponownie – nie były kasowane.
Mówi wtedy.
A ja pier***e te tram **waje i ciebie też.
Udał się do przejścia poziemnego po schodach przewracając się dwa razy.
Bóg z tobą ! dobry człowieku – tak mu odpowiedziałem i pojechałem dalej.
Ech – w pracy są też miłe wspomnienia.






piątek, 26 maja 2017

...........przerwa.......

                                                      ...mój rząd to rząd puszek po piwie ...
JEST NIEBEZPIECZNIE PIĆ PIWO

Zdarzenie autentyczne. – prawdziwe. (lektura światopoglądowa)

Jest już po północy, skończyłem pracę i jadę do domu. Pomimo że mój dom jest od zakładu oddalony o 4 kilometry i 100 metrów podróż będzie trwała około 35minut.
Najpierw wsiadam w autobus N44 i jadę cztery przystanki do najbliższej stacji paliw. Czas na tankowanie nocą – oczywiście nie samochodu tylko mojego brzucha – uha ! ha! uha! Ha! …

Wysiadam nabywam annnkohol to ten w puszkach – piana – piwo – zoofilia – żubry dwa ha! ha ha !
Znowu udaję się na przystanek na autobus tym razem N02 do domu pozostało około 3,1 kilometra. Niewolnik prowadzący ten autobus nocny podjedzie za pięć minut. Pięć minut to dużo i mało, i tak mi się pić chciało że czytając z nudów rozkład jazdy pociągnąłem z puszki bez obrazy dwa razy napój kochany pełen piany. Napiłem się piwa z całej mocy kilka minut po północy. Na przystanku byłem sam, a może to tylko złudzenie optyczne że jestem sam ? hmmm? Zastanawiam się właśnie nad tym czy jestem tutaj sam. Bo w odległości około 45 metrów od przystanku stoi dwa cywilne samochody, drzwi mają kolesie otwarte dla wygody i ochłody w tę majową noc, coś tam sobie gadają. Puszkę z otwartym piwkiem zamykam w kieszeni i liczę gwiazdy oraz upływające sekundy do przyjazdu autobusu N02.

Doliczyłem jak w pokerze powiem szczerze do stu, i jeden z tych samochodów podjechał pod przystanek. Wysiadł gość jeszcze bardziej cywilny niż ten samochód, myślałem że o drogę chce pytać lecz on wyciąga blachę (czyli legitymację policyjną ). I w te słowa mi prawi…- kom. Stoł. Pol. Czy ma pan dokument?

A ja co ? od razu niczym Azja Tuhanbejowicz rozpinam marynarkę służbową i pokazuję wiszącą na taśmie legitymację służbową ze zdjęciem. (sytuacja głupawa)
On powiedział Ooooo! – miłej nocy ! a było już po północy. I odjechał szybciej niż przyjechał.
Ale ten drugi samochód też cywilny stoi nadal w odległości 45 metrów od przystanku i goście mnie obserwują. Ech chłopaki myśleli że znowu wyciągnę z kieszeni browara i zacznę pić. Nie ze mną te numery – ech do cholery – starego wróbla na plewy chcecie nabrać ? – pomyślałem, i piwa nie wyciągałem czekając grzecznie i bezpiecznie na autobus N02.
Odjechali dopiero wtedy gdy na przystanek wjechał mój nocny karawan.

Polska to kraj policyjny, tutaj nocą jest bezpiecznie, w trakcie takiej nocnej wycieczki do domu widzę na horyzoncie wiele radiowozów policji i straży miejskiej, a jeszcze dodatkowo te cywilne patrole, ja pierdole ! gdzie ja żyje ! ? ale nadal pije.

Nawet w stanie wojennym jako obywatel nie byłem tak pilnowany, a za picie piany nie byłem ścigany, było to dozwolone i zwyczajne, takie normalne.

Z tego co się dowiedziałem od swoich chłopaków za złapanie gościa z piwem na ulicy tak dla nudy wypisują mandat o wartości stówy. Możesz bez mandatu wyciągnąć banknot o wartości PIĘĆ + ZERO  i bez kozery puszczą cię do cholery.

No takie tu jest nocą życie – ech trudne to nocne picie!!!.  
 .................................................................................................................

środa, 17 maja 2017

DO ZOBACZENIA PO WAKACJACH

POSZUKIWACZE ŚMIERCI !

Wjechać rowerem pod jadący tramwaj – fajna sprawa – świetny pomysł.

Propaganda pierwszeństwa dla pieszych i rowerzystów trwa nadal.
I tak trzymać !!!
Należy pieszym i rowerzystom wpajać od dziecka że mają pierwszeństwo przed pojazdami i są świętymi krowami.
Kierujący pojazdem ma obowiązek zachowania ostrożności przed przejazdami rowerowymi i przejściami dla pieszych. Tylko że w pewnym momencie takiej możliwości brak. No bo pojazd jedzie – ma swoją masę i drogę hamowania.

 Rowerzysta może w przeciągu sekundy przejechać wiele metrów w sposób nagły znaleźć się przed pojazdem. Pieszy może wejść nagle, i co wtedy ?

Przepisy są skonstruowane w tak durnowaty sposób aby wypadki były.

Czy ja to popieram ? taki stan głupoty?

Jasne że tak, popieram i namawiam wszystkich aby śmiało wchodzili na przejścia, aby rowerzyści jeszcze szybciej jeździli po przejazdach.
Śmierć na drodze to śmierć piękna, lub cudowne kalectwo.

Kierowcy powinni w omawianych miejscach hamować ostro zwłaszcza gdy kierują autobusami lub tramwajami. Robić podczas ostrego hamowania zbiórkę pasażerów na kabinie, łamanie kości.

O takie rozmyślania mam po tym wypadku >>>>> na linii-2- – link wtvn zobacz.
Ale lepiej jak społeczeństwo udaje że problemu brak i jest fajnie.

Dzięki głupowatej interpretacji przepisów ruchu drogowego w tym roku z powodu wypadków odejdzie do DOMU OJCA w NIEBIE wiele dusz. –amen.


  foto link .... kliknij rower i tramwaj. zobacz ... 
/////////////////////////////////////////............//////////////////

SUPER! SUPER !! SUPER !!!

Podróż do pracy rozpocząłem nocnym autobusem o godzinie 03:07. wychodzę z domu a na przejściu dla pieszych wylądowało UFO. Przebiegłem szybko i fociłem.
Pracę rozpocząłem od godziny 03:47 do 08:46. Dowiedziałem się że takie wozy mają tylko osoby które są uprzywilejowane. Wyjechałem z zajezdni jako linia 10 a
zjechałem jako linia 33.
Ja znajomości nie mam, więc byłem szczęśliwcem, czułem się zaszczycony.
Ta linia 10 ostatnim kursem z pętli Górczewska jedzie do przystanku Dworzec Centralny trasą znaną pasażerom linii10. W tym miejscu tablice zmieniają się automatycznie na linię 33 w kierunku pętli Kielecka.
Czyli w połowie trasy- jedziesz, niespodzianka!!! dla pasażerów którzy byli przekonani że linią 10 dojadą np. do Pl Zbawiciela i dalej. Fajne to. Każdy tramwaj w połowie trasy powinien się przeistaczać w inną linię i jechać w inne miejsce, byłoby wesoło.

Gdy opowiedziałem to żonie zaczęła się śmiać, a potem zapytała co ja bym zrobił gdybym wsiadł w tramwaj który nie jedzie po trasie tylko zmienia kurs w połowie drogi?

Ja to bym wyciągnął pistolet i zastrzelił motorniczego! Hahhahahaha!
-ale motorniczy nie jest winien!!!
- jak to ? motorniczy zawsze musi być winien !! odpowiadam.
-motorniczy jest winien za wszystko, za cały ten zwariowany świat.
-Oooo!!! Odpowiada żona .

Zastrzeliłbym sk**wysyna gdyby mnie wywiózł w nieznane. Nic bym się nie bał. Wymierzyłbym lufą prosto w jego głupi łeb.
Przecież kilka tygodni temu jakiś pasażer opluł motorniczą w centrum i go nie złapali. To i mnie też by nie złapali. Hehhehehehe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.-!!!!!!!
Ech!! A co ona chciała – niech się przekona jak tu jest. Nikt jej do tej pracy nie zapraszał. Ot ! tyle powiem.

Ale dniówkę miałem super – środa – spisywanie liczników – przejechałem 72 kilometry, wcześnie skończyłem, mam cały dzień wolny.

Świetne widoki na pętli Wyścigi, jeziorko, dzikie ptaki, rześkie powietrze. Chce się żyć dla takich dni w pracy.  Linią 10 jechałem jako motorniczy pierwszy raz w życiu – naprawdę pierwszy raz, i nigdy nie rozpoczynałem pracy tak wcześnie.

Super ! super ! super!
UFO

AUTOBUS nocny dla wygody podjechał pod schody -R4

Bryczka dzisiejsza.

Karta drogowa

Czas uruchomić wóz

Otwieranie bramy


Wrota do wolności

Stan liczników przed wyjazdem

Poranna kawa w kabinie

Przedział dla ludzików

Trasa dojazdu do krańca

Jeziorko - Wyścigi

Łabbbbbbbąąąąąądzie - jeziorko - poranny widok 


Wodospad



Czapla

Widok - w tle pętla tramwajowa Wyścigi

Peron linii 10-Wyścigi

Tylko do DW Central.

Licznik -zjazd.
.........................................................................................................

wtorek, 16 maja 2017

ŚPIOCHY

                                                Pies zrobił sobie poduszkę z kota

niedziela, 14 maja 2017

ZAWODOWO

Zarzucają mi że nic nie robię.
Społecznie też się angażuję.

Złożyłem postulat dotyczący zamontowania dodatkowego sygnalizatora ST ( powtórka sygnalizatora) przecięcie jezdni Banacha.

Każdy profesjonalista wie o co chodzi więc wyjaśnienia są zbędne. Foto obrazuje problem, a oznaczenia wyobraźnię. Lepiej jest jeżeli skrzyżowanie przejedzie na jeden cykl dwa tramwaje niż tylko jeden.

Jeszcze by się znalazło w mieście kilka miejsc do zorganizowania lepszej organizacji ruchu. Wciąż boli mnie głowa w tym temacie. Pomóżcie ! przysyłajcie postulaty, może da się coś zadziałać. Ale jak opisujesz problem sugeruj swoje rozwiązania.

A czy was drażni to cholerne wzbudzane światło na odcinku Wiatraczna –Czapelska ?
Ja dostaję szału gdy czekam na wzbudzenie cyklu.
Kuuuuuuu*wa stałem ostatnio prawie 4 minuty aby do Gocławka dojechać.



piątek, 12 maja 2017

chwila ... MINuTKA ... mam temat.!!!

Minutkę ! minutkę potrzebuję aby odjechać punktualnie z pętli Gocławek. A co oznacza ,,MINUTKA’’ to już wiedzą tylko wtajemniczeni czytelnicy bloga I KADRA ZAWODOWA.

Znowu muszę się wytłumaczyć z zarzutów – bo tak mało piszesz !
Fakt faktem tematów i pomysłów mam milion, ale brak mi czasem tej minutki na Internet.

Dzisiaj spotkałem – ech! Źle mówię – to dzisiaj spotkało mnie wielu czytelników bloga, i zawsze oni pierwsi mnie zaczepiając mając jakieś swoje racje i informacje do mnie.

Cieszę się czy też nie, ale każde słowo krytyki na temat mojej twórczości cieszy, jest fajnym doświadczeniem. Nareszcie wyklarowało się grono stałych czytelników, ech kontakty z ludźmi bardzo lubię, bo uważam że człowiek to nie tylko kupa mięsa ale w zasadzie umysł.
Miłe to… że mnie zaczepiacie i krytykujecie.
………………………………………………………………………

ZAGADKA ZAWODOWA !

ZGADKA jest przeznaczona nie tylko do grona związanego z tramwajarstwem, ale do wszystkich myślących.
TREŚĆ ZAGADKI: UWAGA ! CZYTAJ ROZUMNIE TEN TEKST PONIŻEJ .
……………………………………………..

Pewien motorniczy prowadził tramwaj starego typu N lub nawet 13N i było to 30 lat temu.
Stan techniczny tramwaju był bez zarzutu – sprawny. Był to wagon pojedyńczy – tak zwana solówka. Czyli jeden odbierak prądu (pantograf) wysuwany do sieci za pomocą archaicznej linkii konopnej ręcznie wyciąganej. W tramwaju brak radiostacji i wielu innych udogodnień technicznych znanych obecnie.

Biedak stanął odbierakiem pod izolatorem. Uf fff! Cholera jasna, nie ma jazdy, brak prądu w tramwaju, nie pojedzie. Za oknem szczere pole, krzaki, brak domów ludzi i wszelakich bogów a nawet diabła nie widać. Jak ruszyć ten tramwaj aby zjechać kilkanaście centymetrów do przodu lub do tyłu żeby pantograf dotknął sieci trakcyjnej.
No jak? Tramwaj i motorniczy, maszyna i człowiek, maszyna głupia nierozumna, człowiek myślący ale słaby fizycznie. Nie zdoła odhamować jednocześnie tramwaju i popchnąć żelastwa do przodu nawet o jeden milimetr.

Motorniczy z tym problemem poradził sobie w minutkę – no może dla ścisłości operacja uruchomienia tramwaju trwała dwie minutki.

Pytanie brzmi : jak to zrobił ?  JAK? – JAK ?- JAK ?
 Pomyśl i ty czytelniku ! rozwiąż tę zagadkę – pochwal się swoim umysłem i pomysłem.
Możesz rozwiązanie pisać do mnie na pocztę lub w komentarzach – temat jest ciekawy. A zdarzenie opisane w zagadce jest prawdziwe.

ROZWIĄZANIE ZAGADKI
Tak to było :
  1. motorniczy ściągnął pantograf do dachu przy pomocy linki konopnej.
  2. wyszedł na dach gdyż stare tramwaje miały na burcie drabinkę.
  3. położył , (ułożył) umiejętnie kij wekslowy na kołysce pantografu.
  4. wrócił do wozu i bardzo delikatnie uniósł pantograf do sieci.
  5. miał napięcie z trakcji.
Dodać należy ze był to wagon roboczy i ciągnął doczepny załadowany tłuczniem (kamieniem).
Jest to autentyczne zdarzenie, a opowiedział mi tę historię pewien kolega ze
Śląska który pracuje u nas na R4, obecnie ma kilka miesięcy do emerytury.
Jest to sposób nielegalny zjazdu z izolatora, ale w zasadzie bezpieczny i bardzo szybki.
………………………………………………
Wasze komentarze poniżej.!



 
pantografy - ( odbierak prądu)
Izolator sekcyjny - odcinek sieci trakcyjnej bez prądu. 

Izolator - oznakowanie 

środa, 10 maja 2017

FOTY Z JEDYNKI

ODGANIJ MIEJSCA 

WIDOKI Z KABINY MOTORNICZEGO NA LINII -1- 














WAŻNE SPRAWY

Komentarz napisał taki
; uwaga ! chłopaki!!!

Anonimowy9 maja 2017 22:34:00 CEST
Krzychu jeszcze parę lat wstecz byłeś walczakiem lubiłem Twój blog bo pisałeś o rzeczach ważnych a teraz jesteś już emerytem i piszesz o bzdurach widzę że poddałeś się i nie walczysz szkoda bo Twoje wpisy z przed paru lat miały sens a teraz zajmujesz się dzikami kogo co fujarka opadła po worku .Pozdrawiam.

ODPOWIEDŹ!!!!!-!!!!!!!!!!-!!!!!!!!!!-!!!!!!!!!
Ja również pozdrawiam !

Sprawy ważne, aczkolwiek poważne też są w moim życiu zawodowym. O tym pragnę cię zapewnić. Jednak wyświetlać ich na tło publiczne nie mogę bo ci po drugiej strony barykady mogliby przywdziać zbroje, ale ja się ich nie boje.  
Tak ci odpowiem a widząc że jesteś inteligentny to zrozumiesz czytając pomiędzy wierszami. CZYTAJ NADAL CZASAMI.

Bloga sobie mam, i w każdej chwili moi mili mogę tutaj zamieścić coś co każdego powali każdego, ale nie po to aby być na fali, w tym Internecie – sami dokładnie wiecie, różne zmiany są na świecie.

A może nastąpi wielkie przegięcie i pierdzielnięcie. – i tak napisałem więcej niż wiedziałem, odpowiadając, bajając. Zachęciłeś mnie do działania a ze mnie jest kawał drania.
…………………………………………………………………………………

Tak wprost: !!! ludzie zatrudnieni obecnie nie interesują się zupełnie niczym jak tylko być przez jakiś czas motorniczym. Daję sobie obciąć głowę, daję sobie wyciąć serce, i wydłubać oczy, ten zawód ich nie zauroczy!!!!-!!! -!!!.
…………………………………………………….
Wiem jaki temat mam napisać, wiem już że będzie wejść na bloga ponad tysiąc, mogę to przysiąc.
…………………………………………………….
DZISIAJ
Dzisiaj byłem w swoim pałacyku na pętli Żerań Wschodni. To ten biały budynek.
W moim ogrodzie chłopi grabili trawę, i doglądali plantacji roślin tropikalnych, co widać na następnych fotach.
A ja jako pan hrabia woziłem się dorożką na linii -1-. Nr taborowy 3262. Jako władca tego terytorium miło witam tutaj gości z R1, R2, R3, T3. i innych takich pierdzielników.
……………………………………………………………………………………..



Archiwum bloga. poprzednie tematy. Wybierz według dat. PRZEGLĄDAJ. komentuj. napisz do autora.